poniedziałek, 16 stycznia 2017

Jak zrobić taczkę wędkarską?

Tak ! wiem dawno mnie tu nie było, ale cóż praca itd - nie ważne! Niech was nie zmyli ta tarcza hamulcowa. Nie będziemy naprawiać samochodu. Czy wielu z was ma tak daleko do swojej ulubionej wody, że ręce wam omdlewają od niesienia swojego sprzętu wędkarskiego? Z pewnością! Na 100% nie tylko ja mam już dość tyrania tego sprzętu.Wraz z kolegą Piotrem postanowiliśmy zbudować wózek, który ułatwi transport ekwipunku wędkarskiego nad wodę.




Czasem do pokonania mamy więcej niż sto metrów. Postanowiłem zważyć  moje graty :

- fotel- 6 kg,
- torba z akcesoriami 5 kg,
- pokrowiec z wędkami podbierakiem 3 kg,
- łódka zdalnie sterowana 11 kg,

więc około +/-25 kg - kto z Was ma taki power żeby wlec to wszystko np. 800 metrów?
Mój znajomy z teamu Wędkarskich Wypraw jest już prawie weteranem w budowie wózków, ale taczki jeszcze nie robił ! No więc to jego pierwszy raz że tak powiem ;)


Pierwsze koszty to profile stalowe kwadratowe zamknięte  1,5 x 1,5 oraz 20 x 20.
Kółko do taczki w miarę dobre najlepiej na łożyskach, nity stalowe i stopki.


Do całej zabawy potrzebna będzie również szlifierka kątowa, oraz podstawowe narzędzia takie jak: kombinerki i młotek, tarcze do cięcia i do szlifowania.


Oraz spawarka elektryczna ;)(oczywiście potrzebny jest dobry spawacz który "nie nasmarka" ;)) 


Podstawa taczki pospawana. Ale dalej nie widać że to może zawieść nasze graty nad wodę. 
Czytajcie dalej. :)


Konstrukcja do kółka w literę H musi być stabilna i wytrzymała.


I w tym momencie skończyliśmy pierwszą godzinę zabawy. Przecież jutro też jest dzień :)


Zawiasy bardzo ważna rzecz o których zapomniałem wspomnieć. Więc, można kupić / można zrobić, my mieliśmy po prostu ;) Wiercimy otwory byle równo i zaklepujemy nity.


Dzięki zawiasom powstała konstrukcja do postawienia taczki. 


Koło będzie wyciągane tak, żeby w transporcie w aucie nie było problemów. Jak ktoś ma duże auto dostawcze można to wszystko zaspawać i po desce wjeżdżać bezpośrednio do auta ;)


Rączki do taczki z profilu 1,5x1,5  - w trakcie sezonu się okaże czy nie są za słabe, ale zawsze można przerobić ;) Myślę że te ponad 30 kg powinny wytrzymać.Testowałem jeżdżąc po garażu z trzema kołami od samochodu o rozmiarze 15 cali i wszystko wytrzymało. 


Brakło mnie dwie godziny i Piotr zrobił swoje, nie zdążyłem zrobić żadnych zdjęć, a on zrobił  wszystkie boki na zawiasach ;) taczka w 98 % gotowa :)


Taczka została pomalowana lakierem samochodowym na kolor ocean blue ;) Teraz tylko czekać na wiosnę.Koszt taczki wyszedł w granicach 120 zł. Myślę że taniej kupić się nie da nigdzie. Na koniec chciałem bardzo podziękować za pomoc  Piotrowi ;) Pozdrawiam

                                                                                                                           Blaha.

kilka zdjęć z budowy dla zainteresowanych.










15 komentarzy:

  1. Świetna konstrukcja, jak ktoś ma na prawdę dużo sprzętu do dźwigania a lubi wygodę. Ładniejsza byłaby jednak wykończona na zielono ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za podziękowanie wyszła super, ale z zatyczkami wygląda profesjonalnie . PIOTR 'rybka'

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak sie nazywają fachowo te zawiasy w sklepie ? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,
    Podziwiam konstrukcje i nasuwa mi sie pytanie:
    Gdzie można dostać takie zawiasy? W jakim sklepie ich szukać?
    Ernest

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam odpowiadam na pytanie ; w sklepie jeszcze nie widziałem, my wykorzystaliśmy ze starego łóżka polowego które można kupić na złomie . Zrobić szablon z kartonu odrysować na płaskowniku 3 mm i wyciąć szlifierką . Pozdrawiam Pana Ernesta Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za odpowiedź i pozdrowienia!
      Czyli "zakup" w tekście opisu budowy był rodzajem żartu tylko..? ;) Podziwiam Waszą pomysłowość i talent Panowie, przy budowie opisywanych sprzętów.

      Pozdrawiam,
      Ernest

      Usuń
  6. Wracając do tematu miałem zawiasy pod ręką więc nie szukałem po sklepach , ale nie powiedziałem że ich nie ma z skądś się wzięły prawda tylko wystarczy poszukać. Osobiście po sklepach nie widziałem może słabo szukałem . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy koszt uwzględnia czas pracy? O tym często zapominamy przy takim majsterkowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, oczywiście że same koszty materiału. produkcja jednej taczki około 8 godzin na spokojnie, jaka jest średnia stawka godzinowa nie wiem. najlepiej niech każdy wedle swoich wartości i umiejętności wyceni i podliczy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam,

    wielki szacun za fajny wozek transportowy!
    Rowniez mialem coraz wiekszy dylemat targania jak kon milion rzeczy nad wode :).
    Wyprobowalem roznych producentow z ktorych bylem nieco rozczarowany. Problem polegal na zle umiejscowione kolko przednie, przez co duzy ciezar spoczywal nadal na plecach. Konstruktorzy takich wozkow nie zadali sobie trudu z wymierzeniem srodka ciezkosci...
    Ze wzgledu na lekka dyskopatie postanowilem zainwestowac raz a dobrze, wsumie zdrowie najwazniejsze.
    Kupilem sobie wozek 3-kolowy angielskiej firmy Carpporter z amelimium i napedem eletrycznym :D
    Koszt takiego wozka to niestety 700£ ;(.
    http://www.carp-porter.com/product.php?id=10

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,podziękowania dla autora pomysłu.Zrobiłem podobny wózek transportowy(bez bocznych burt)Kosztował mnie ok:110zł z pomalowaniem na zielono.Najdroższe kółko ok 35zł.Zawiasy zrobione z ceownika,profil zamknięty konstrukcji 15mm z elementami 20(mocowanie koła).Na moje potrzeby rozmieściłem inaczej profile platformy.(koszt:tarcze do cięcia,elektrody,farba,profil,kółko,ośka-110zł-bez robocizny)Jak ktoś ma wolny czas i narzędzia to fajna sprawa(i nieprzeliczalne na kasę-satysfakcja)Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  11. molbys pokazac swoja realizacje wozka ?

    OdpowiedzUsuń






  12. Witam, sobie zrobiłem wózek na dwóch kołach z niskim podestem widocznym na zdjęciach zbiorczych, mieszkam w bloku a windy ciasne i to mnie zmobilizowało. Sprawdza się znakomicie.Natomiast taczkę zrobiliśmy dla kolegi żeby nie chodził jak wielbłąd.Cały wic polegał w rozmieszczeniu środka ciężkości aby taczka zachowywała się stabilnie i jak najmniejsze obciążenie na ręce, co nam się udało. Prowadzi się super a kolega twierdzi że sama jedzie.



    OdpowiedzUsuń
  13. Kolego ile mniej więcej metrów porfila Ci poszło i jakie wymiary taczki zastosowałeś?
    Po testach nad wodą jakieś zmiany konstrukcyjne byś wprowadził? Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń